sobota, 6 lipca 2013

Pijak

Idzie pijak środkiem drogi,
Bardzo mu się plączą nogi.
Pada, wstaje, znowu pada
I do siebie sam tak gada.

Ci drogowcy, niech ich diabli!
Tak nierówno asfalt kładli.
Tutaj góra, tu kałuża,
Droga do dom się wydłuża.

Skręca w prawo, skręca w lewo,
Czasem głową walnie w drzewo.
Idzie rowem i chodnikiem,
Podpierając się patykiem.

Przepił już wypłatę całą
Oraz żony rentę stałą.
Przepił meble i mieszkanie,
Co się teraz z biednym stanie?

Do poradni niech się zgłosi
I o pomoc niech poprosi.
Postanowić tak po męsku,
By z nałogu wyjść zwycięsko!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz